klasycznagorzka | e-blogi.pl
Blog klasycznagorzka
aahahahah "to chyba nie jest odpowiedni moment na bliskosć" by prof. Teresa P ;) 2015-04-30

Ahoj! So, maybe it's high time I wrote here in English. And I don't even have to explain why, because it's obvious.


So, what's new?


Today we are going to Łodź in order to visit our old chaps, especially Il. Acutally I am a little bit afraid after our last talk. Depite the fact that I informed her about it round 3 weeks ago, it turned out that we can't stay as long as we wanted. Right, we accept that. Then she said she wanted to learn also on Saturday... Gott, mein Liebe :/ That's the next time, next in my life that I feel totaly unneeded. We haven't seen so long and I thought she will be glad.. but now I am not so sure as previous. I felt as actually she didn't want us at all there..  dobra, nie mogę po angielsku wyrazić tego tak dobrze, not yet, but I have always time for everybody but in vice versa not really.


What's more my favourite old chap went for a trip. I didn't want to know where and especially with whom.. but I'm convinced he will enjoy himself as always. I miss talks and walks. Everything is so green now and that's what deprives me from learning.


Today I had some short test in Czech.. I didn't prepare carefully :/ oh, Mrs Teressa normalnie rozwala system.. I think she supposes that I and my benchmate M have an item.. what is actually false.. but I don't think I will have somthing against it.. maybe because he remains me someone so much and I am trying to find his splitting reflection in someone else.. ahahha that's not the appropiate moment for intimacy ahahaha o Gott xd and once she said something in Czech about how attractive my benchmate is .. she said that looking and smiling at me..  Actually we talk and joke a lot but only before these  lectures.  Oh, but it's not that I am complaining or what but not much makes me smile recently and that's why.


ahahah how lovely, the first note without vulgarisms. I could always find some at ENGLISH WITHOUT CENSORSHIP  but it's not necessary. :)


Die Haare stehen zu Berge 2015-04-16

ufff. Ale zaliczyłam zawał. Widząc komunikat :
"Usługa lub domena zablokowana. Skontaktuj się z operatorem" przestraszyłam się, że mi administratorzy zablokowali na amen lub usunęli konto. Wówczas dwa lata gorzko-słodkich wspomnień poszło się..... What a relief..


Heal 2015-04-13

Weekend nie był taki zły. Idąc za namową I kupiłam farbę do włosów. Bursztynowa czerwień. Mała zmiana powinna wyjść na dobre. Powiedziałam dla beki o tym Szanownemu. Stwierdził, że mi się naprawdę nudzi. Równo tydzień temu pisałam mu o moich pięknych z T.W. Byłam załamana. Nie chciałam żeby się rozpisywał. Ale chciałam żeby jakkolwiek to skomentował. Cokolwiek. Minął tydzień od jego pobytu w R.CZ. Powiedział, że umiliłam mu śniadanie i że odpisze w pauzie czy po pracy... i tym sposobem minął tydzień. Zaskakująco od tamtego czasu i tak widziałam na fb, że jest dostępny.. co za idiota.. teraz, jak najbardziej go potrzebuję, zwyczajnie go nie ma.. widzę, że muszę się do tego przyzwyczaić. Buja się z jakimiś dupami w mieście B- mieście różnorodności  i wielu doznań. Po co czas dla przyjaciół. Po co ból dupy, żeby napisać.. po co.. zwykłej nic nie wartej "kuleżance" z Polski. Po chui. Chyba minął czas kiedy byłam jakkolwiek potrzebna. Teraz chui. Teraz to ja muszę żebrać o czas wolny znajomych. Psychika siada. Karolina wczoraj pytała, czemu uważam, że mam słabe życie.. no przecież nie mogłam jej powiedzieć wszystkiego a tym bardziej zmyślać na poczekaniu czegoś. Poza tym coraz częsciej słuchając tutaj ludzi dochodzę do wniosku, że nie mam hobby.. i chyba wiem, czyja to jest wina.. sorry, ale nauka nie może być Twoim hobby, wtedy to masz już coś z głową. I nagle wszyscy albo rysują, śpiewają, robią przyzywoite zdjęcia i zajmują nimi miejsca na konkursach; ktoś tańczy jazz, dance hall, pole dance; ktoś inny zumba, inni podróżują, malują i robią tak piękne rzeczy.,, Ja jestem w takim momencie swego życia, ze mam wrażenie, że jestem za stara na zaczęcie czegokolwiek nowego. Sorry, ale talent dzieci rozwija się dużo dużo wcześniej.. a teraz to ja sobie mogę chuja zrobić.. nawet pływać nie potrafię.. ani żeglować.. Kim ja wgl jestem? Co jestem warta?


Nie chciało mi się zamulać w akademiku, więc byłam w parku botanicznym a wczoraj w Muzeum Narodowym na Boznańskiej. Jeden z obrazów spodobał mi się szczególnie i chyba opiszę go na niemieckim. Udąło mi się wyrywać Go chociaż na 2 godziny. Wiosna jest piękna. Zieleń, pachnące, kwitnące drzewa. tjaaa a w sercu grudzień, mróz i pizgajacy zimny wiatr. PS. do czego to doszło, że Pan Leszek. tak, jedynie pan Leszek potrafi jakoś mi po ludzku pokomplementować (ahahhahahh no tak, to staroświeckie, dobre wychowanie naszego ponad sześćdziesięcioletniego pana :D ) jakie to jest słabe: jeden z Koreańczyków zapytał mnie, czy faceci tutaj pomagają kobietom sprzątać czy przyrządzać posiłki... AHAHAHAHAHAH odpowiedziałam mu: GOOD JOKE :/  i wytłumaczyłam mniej więcej, że tutaj to albo TIBIA, LOL, CHLANIE, DUPY i generalnie wszystko w kółko i to samo. Zapomniałam wspomnieć o tych cipach w rurkach, szalach i dziwacznych swetrach. NOSZ KURWA mam alergie na te dziwaczne stworzenia. Co za CIPY! już wyobrażam sobie w razie zagrożenia, że taki prędzej na plecy by kobiecie wskoczył niż stanął w jej obronie. Jacy oni są żałośni, to aż kurwa słów mi brakuje. Można by do wojska takich na pół roku pozabierać.


 


Take my mind
And take my pain
Like an empty bottle takes the rain
And heal, heal, heal, heal

And take my past
And take my sins
Like an empty sail takes the wind
And heal, heal, heal, heal

And tell me some things last
And tell me some things last

Take my heart
And take my hand
Like an ocean takes the dirty sand
And heal, heal, heal, heal

Take my mind
And take my pain
Like an empty bottle takes the rain
And heal, heal, heal, heal

And tell me some things last


Vanitas vanitatum et omnia vanitas 2015-04-10

Miałam dodać notkę wcześniej, jednak wszystko co mnie gryzło i przeszkadzało przekazałam Szanownemu Przyjacielowi. Nie odniósł się zbytnio, choć powiedział, że umiliłam mu śniadanie... to dobrze czy źle?Dawno nie rozmawialiśmy, a możliwe, że przydałoby mi się z nim porozmawiać.. chciałabym, żeby zadzwonił.. nawet jeśli na początku nie okazuję entuzjazmu, to zawsze szkoda mi się potem jakoś żegnać :/


Kwiecień miał być dobrym miesiącem. Tymczasem od powrotu z T.W nastrój jest zjebany i wszystko dołuje i ciągnie w doł. Ba, o ironio, nawet mam czas na nudę... bo ile można się uczyć?! Z niedowierzaniem odkrywam, że moi znajomi mają w chui czasu, ale mają tak wiele zajęć i ludzi, że mi jest tak ciężko ich złapać, że szok. I pojawia się problem, jak trzeba znaleźć sobie zajęcie. Dlatego wczoraj po walce z samą sobą czy nie jechać na konkurencyjny wydział i nie odwiedzić jednego znajomego i sprawdzić czy żyje wgl czy nie.. wbiłam na ćwiczenia z psychologii i o dziwo się naśmiałam, co nie miara. Myślałam, że uda mi się z nim dłużej porozmawiać i wyciągnąć z niego, gdzie jest problem czy cokolwiek. Może gdyby pora nie była tak późna, może udałoby mi się. tak, stwierdziłam, że skoro sama nie umiem sobie poradzić ze swoimi, to pomogę komuś kto tego potrzebuje. Ale ciężko było mi rozgryźć jego zachowanie i chyba sam nie potrzebuje tej pomocy.. nieee, nie spodziewałam się powitania z otwartymi ramionami, w związku z moimi dawnymi podejrzeniami. Ale dobrze było stwierdzić, że z kimś się tam zakumplował. Poznałam Marka i .... właśnie nie pamiętam imienia tej dziewczyny, ale bardzo sympatyczni ludzie :D


Sama zaś chodzę jak nayebana.. czy to 5 godzin snu, czy 11 i 11 minut, nie jestem w stanie prawidłowo funkcjonować.. chciałabym coś z tym zrobić, ale nie wiem co, nie wiem jak.. i jeszcze to cholerne żebranie o spędzenie czasu ze znajomymi.. nie sądziłam, że będę kiedykolwiek o to ŻEBRAĆ.. źle się z tym czuję.. mogłabym integrować się z grupą, ale nie chce mi się poświęcać czasu na wciąganie kolejnych osób do mego świata, opowiadania wszystkiego o sobie- tego WYSILANIA SIĘ- jak nazywa to Karolina. A Monika zmyka dziś w góry


"my feelings will be fine. i just look at you sometimes and want you so badly. i just want to hold you so close, rub my hand down your arm, look you in the eyes and kiss you like you've never been kissed."  serio? ja pierdolę, co obcokrajowiec, to problem...  Nie ma to jak pomóc komuś, kto ma również słabą psychę, wysłuchać i porozmawiać, a potem jeszcze sie w Tobie koleś zabuja.. jak dobrze, że CA jest tak daleko. Naprawdę, chyba dzięki temu zasnę dziś spokojnie, bo inaczej bałabym się, że gościu mi tu przyleci jeszcze. Nie powiem, że nie jest miło słyszeć takich słów, ale do kurwy nędzy.. i tłumaczę tera gościowi spokojnie, a ten: 


"I am not looking for a relationship either, nor do i think there will be one in the future. if it happens it happens, thats not my intent. i am just a man and you excite me in ways a woman does a man, thats all. we don't need to be in love for me to want to kiss you with so much passion." Już sobie wyobrażam, że moje dziadki się przewracają patrząc teraz na mnie. Tak, czego te ludzie ode mnie chcą? 


I just feel badly with what I've read. Nie chcę chyba w nikim wywoływać takich uczuć, mimo wszystko.. tak wyjątek by się znalazł.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]