klasycznagorzka | e-blogi.pl
Blog klasycznagorzka
keep calm and nakurwiaj do matury 2014-03-19

Wciąż nurtuje mnie jedno pytanie postawione bodajze przez Tarrou: Czy mozna być świętym bez Boga? Myślę i myslę, ale nic nie wymyśliłam. 


To jest nic, najlepsi są ludzie udajacy pobożnych bojąc sie i truchlejąc przed karą Bożą, a na codzień zachowujący się, że aż pożal się WŁASNIE Boże... albo powtarzanie jaki on jest dobry, sprawiedliwy.. serio? patrzac na co dzieje się wokól, na zło w postaci chorób, wojen czy katakliznmów, zaraz coraz mniej wierze w sens tych słow...


Tak samo jak nie rozumiem sensu postu.. to jak zjem bułkę z szynką, to mam już zapewnione miejsce w piekle obok Judasza i innych najgorszych z grzeszników? Szkoda , że dorosli ktorych zapytałam wlasnie sens tej czynnosci odpowiadaja: bo tak trzeba.. gratuluje, nie ma to jak robic cos a nie wiedziec po co..po omacku, po ciemnku, byle jak. Taaak być może wyolbrzymia z tym piekłem.. Ale zadaje sobie pytanie: Czy jestem złym człowiekiem? mam wiele wad, na wielu rzeczach mi ogromnie zależy, może zadaje wąłsnie takie bezsensowne pytania , ale szukam i chyba to sie liczy.. 


Druga sprawa to kumulacja wyróznień w klasie. Jak by się przyjrzec kazdej osobnie , każda zostala w czyms wyrozniona, osiagnela mniejszy lub wiekszy sukces, tu olimpiada, tu jakies eliminacje do III etapu w konkursie, jakAS Bruksela...kazdy z nich cos wniosl dla tej szkoly, okryl "chwala' siebie i nauczyciela swiecacymi oczami ze to niby jego zasluga.. koniec IIIkl, PODSUMOWANIA... A ty co wnioslas? co osiagnelas? 


NO WALSNIE KURWA NIC... ile mozna byc nieudacznikiem, starac sie bardzo i ciagle cos i ciagle nic


Zadżumiona 2014-03-14

No tak, pani od polskiego znów inspiracją do notki. Chyba wiem w w końcu jak nazwać cos co ogarnia mnie od kilku miesięcy. Ten moment kiedy braknie ci sił, poddajesz się rzeczywistośc, byle do jutra, byle teraz, byle jak, poddawanie sie na każdym kroku, zgoda na zło... jestem zwyczajnie zadżumiona, oczywiście nie w sensie dosłownym.Według Camusa obowiazkiem kazdego człowieka jest walka i przeciwstawienie sie złu.. Ale jeśli ktoś nie ma na to sił.. kurwa tragizm sytuacji normalnie. Jak tu choroba była sprawdzianem postaw tak u nas ostatnia klasa pokazuje kogo na co stać ;/


I wreszcie fakt, że dżumę nosi każdy z nas w sobie. Czy rozwinie się czy nie da o sobie znać zależy sytuacja, miejsce i otoczenie, ktore sprzyja lub hamuje pewne zachowania.. jakie to prawdziwe.


I wreszcie Ty.  Średnio ucieszyły mnie twe wiadomości, ale nadeszły i to się liczy. Patrząc wczoraj na zdjęcia zaczęłam zastanawiać się, czy jeszcze Cię pamiętam, kim dla mnie jesteś.. bo przecież miejsce dla Ciebie bedzie zawsze... Szkoda jednak że to nie to samo...emocje opadly, ale momentami złość tak bardzo we mnie potęguje się, że mam ochotę duscić własnymi rękoma... Oczywistym jest chęć utrzymania kontaktu, ale jak bedzie to wyglądało w przyszłosc, I mean relacja, tego przewidziećnie mogę za nic... Nie ma to jak odebrać nadzieje przyszłego spotkania. Ich empfehle ;/


I znów przypał i powtórka z rozrywki  z poprzedniego semestru.. tak się doprowadzić do sutyacji podbramkowej.. kiedys ten przedmiot nie sprawiał takich problemów, wręcz przeciwnie.. jak jedna osoba potrafi zmienić nastawienie ucznia do przedmiotu... trzeba wziąźć się za poprawę...


Accidents happen. Jak jedna sytuacja po drodze do autobusu widziana niewyraźnie kątem oka plus  nieuleczone rany, urojenia i lęki potrafią ukazać się w jednej sytuacji, niby nie dziwnej, ale jak painful. Na szczęście to były tylko zwidy.. Dziewczyno weź sie w garść.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]